o tureckiej polityce na mazowszu

Yusuf jest w Polsce od półtora roku. Został sprowadzony do Polski, bo z fryzjerskiego sprzętu potrafi obsługiwać więcej niż golarkę i zwykle nożyczki. Poza tym, zna preferencje Turków ceniących to, do czego przyzwyczaili się w domu.

Yusuf miał też na etacie damską fryzjerkę i kosmetyczkę, ale polska tradycja nie przewiduje tych dwóch usług w tym samym czasie. Teraz to typowo męskie miejsce, z turecką telewizją i turecką herbatą.

Tu korzysta się z brzytwy. Pod lustrem jest zlew, co by klient mógł bez wstawania pochylić głowę do obmycia twarzy, tudzież szyi i głowy. Postrachem upartego owłosienia na uszach jest płonąca wata. Wszystko wykonane starannie, zgodnie z oczekiwaniem tureckiego mężczyzny, bo zawsze i wszędzie usługa wygląda tak samo. Mimo, że nie dla mnie, przyglądanie się temu rytuałowi to czysta przyjemność. Parzę na ten rytuał, parzę usta na tulipanowej szklaneczce herbaty i znęcam się nad mózgiem, by zrozumieć co się mówi.

Yusuf jest wiernym zwolennikiem AKP i Erdoğana. Tak jak większość Turków, po pierwszej grzecznościowej wymianie zdań zaprasza do znajomości na FB i jego zaproszenie jest akceptowane. Wsród znajomych są też jego klienci o odmiennej przynależności politycznej. W ten sposób jedna i druga strona śledzi co się mówi za barykadami.

Pytany o ostatnie rewelacje korupcyjne w obozie AKP, Yusuf przyznaje, że jeżeli ma wybór głosowania na wierzącego nieuczciwego lub niewierzącego uczciwego, wybierze tego pierwszego. Poza tym, sprawia mu przykrość to co pisze o nim, czyli o elektoracie AKP, elektorat sekularny, republikański (partia CHP). Że to głupcy, zaślepione stado owiec. I to ich też jednoczy przy urnie.

turkish_hairdresser_PL


Those situations when you have a good day, things go as you want them to go, you stick to the plan and feel good about it in your mind and body. Tomorrow seems so close and bright. And then, this moment comes when you understand you are just about to fuck it all up and part of your mind screams a silent scream, a desperate but futile attempt to save yourself from doom, and the other part goes “hmmmm doughnuts”. And you become this helpless bystander watching you fucking it up. Over and over again.

I am so tired.

Continue reading

wiosna ziemi obiecanej

DSCF6397_Lodz

DSCF6383_Lodz

DSCF6385_Lodz

DSCF6387_Lodz

DSCF6391_Lodz

DSCF6393_Lodz

DSCF6394_Lodz


tureckie wybory samorządowe 2014

Dzisiaj miały miejsce w Turcji wybory samorządowe. Największymi rywalami są dwie partie: konserwatywna AKP pod władzą premiera Erdoğana i republikańska CHP. W świetle ostatnich korupcyjnych afer, można byłoby pomyśleć, że AKP straci mocne poparcie elektoratu. Ale należy docenić uwielbienie, jakim darzy Erdoğana jego elektorat i, niestety, zaślepienie tego ostatniego.

Podczas gdy AKP ogłasza wszem i wobec za pośrednictwem państwowej agencji prasowej Anadolu Ajansı wygraną w kolejnych miastach, CHP oskarża AA o podawanie fałszywych danych i podaje inne liczby.

AKP mówi, że w Stambule wygrali przewagą 13%. CHP, że to właśnie oni dwoma procentami. Podobnie w Ankarze. Tamtejszy spór już leci rozwiązać premier.

Podobno w jednym z punktów wyborczych znaleziono milion kartek wyborczych z zakreśloną partią AKP czekających na podmianę tych prawdziwych, oddających głosy na CHP. Aby zapobiec tego typu zdarzeniom działa armia wolontariuszy, wśród nich rodziny moich tureckich znajomych.

Jeden wynik nie budzi niczyich wątpliwości: 69% głosujących na CHP w bardzo republikańskiej dzielnicy Kadıköy. W mojej byłej dzielnicy, Ataşehir, AKP i CHP idą łeb w łeb.

Oprócz pojedynczych incydentów na południowym wschodzie kraju, gdzie doszło do kłótni między rodzinami dwóch kandydatów lub między samymi wyborcami, nie ma na razie większych zamieszek. Ale moi znajomi obawiają się, że do tego jednak dojdzie.


nie wiem jak to się stało

Originally posted on I Started Training Only Yesterday:

Ale zaliczyłam dzisiaj:
  • niezliczoną ilość wzruszeń
  • zaróżowiony od słońca dekolt
  • pęcherz na środkowym paluszku prawej stopy
  • trzy toi toi-e (zielone są lepsze od niebieskich)
  • spotkanie z dawno niewidzianym znajomym
  • przybijanie piątek z niezliczoną ilością nieznajomych dzieci i dorosłych
  • 21.0975km na 9. PZU Półmaratonie Warszawskim w 02h44min brutto i 02h28min netto

Biorąc pod uwagę, że zaczęłam trenować dopiero wczoraj, co skrzętnie udokumentowałam w niniejszym dzienniku, nie mogłam liczyć na zbliżenie się do mojej życiówki, a co dopiero ją polepszyć.

Przy okazji dowiedziałam się, że dobrze mi się biega do muzyki marszowej (np. w wykonaniu orkiestry wojskowej pod Pałacem Prezydenckiej) oraz do Boney M i podejrzewam, że Bronski Beat też dałby radę. Uważam, że Thriller Michaela Jacksona na mecie to całkiem dowcipne zagranie ze strony organizatora. I tak, zostało mi dzisiaj zadane pytanie jaki to dystans, ten półmaraton.

20140330_171728_9.PZU.Warsaw.Halfmarathon

20140330_9.PZU.Warsaw.Halfmarathon

20140330_9.PZU.Warsaw.Halfmarathon_map

View original


ambitnie, niezłomnie

Chyba już wszyscy wiedzą o tym, że Twitter w Turcji został zablokowany. Stało się tak tuż przed północą 20 marca, w ciągu kilku godzin od oświadczenia premiera Erdoğana, iż nie interesuje go opinia społeczności międzynarodowej
i że wszyscy będą świadkiem “potęgi Republiki Turcji”.

Rząd ambitnie walczy z internetową zarazą, która stara się zatruć umysły tych, którzy będą oddawać swoje głosy w nadchodzących wyborach 30-go marca. Bowiem zaraza szerzy w internetach złowieszcze nagrania i rzekome dowody na działania korupcyjne czterech (byłych już) członków parlamentu z ramienia partii AKP.

Wcześniejszą próbą poskromienia internetowej zarazy było wprowadzenie ustawy umożliwiającej błyskawiczne (w ciągu godzin) blokowanie stron internetowych bez uprzedniego nakazu sądowego. Jednocześnie, informacje
o aktywności użytkowników ma być przechowywana przez dwa lata.

Przy okazji machnęło się również nowe prawo dotyczące nominowania sędziów – tych najpoprawniejszych, oczywiście.

Twitter już od dawna był na celowniku Erdoğana, który postrzega to medium (może i słusznie) jako tubę propagandową Fethullah Gülen, kleryka bazującego w Stanach, który powoli, acz skutecznie, infiltruje tureckie instytucje rządowe
i jest adwersarzem obecnego premiera Turcji.

Tymczasem, ambicją na ambicję odpowiadają naród turecki. W internetach pojawiają się instrukcje jak obejść blokadę za pośrednictwem DNS-ów dla tych, którzy tego jeszcze nie wiedzą (chociaż tureccy użytkownicy są już zaprawieni w boju po wcześniejszych blokadach blogger i youtube), a na plakatach wyborczych niewidzialna dłoń narodu wypisuje sprejem DNS i adresy serwerów. Wg. Twitturk, który prowadzi statystyki użytkowania Twittera w Turcji, ponad pół miliona tureckich tweetów zostało zarejestrowanych w ciągu 10 godzin od wprowadzenia blokady. Dzienna średnia sprzed blokady to 1,8 miliona.


trochę naiwnie

ale dlaczego wszędzie jest tak fajnie tylko nie w kraju raju (ukradzione od Pana Romana Samolota). Że niby co, alko od rana, no u nasz tesz, widziałam pod 24h panowie o 6 rano czekali na autobus, ale dlaczego na smutno, na agresywnie, na niesmacznie, na szaroburo? Gdzie luz blusłejdszuz?

DSCF6147_HU_dreher

DSCF6148_emerytenparty

DSCF6142_tokaj_furmint


Follow

Get every new post delivered to your Inbox.

Join 97 other followers