“Ale się zjarałaś! Gdzie tak…?”

W łatwodostępnych obszarach Tatr TPN prowadzi dialog monolog z odwiedzającymi. Konie się przemęczają, a papierki/butelki/puszki zalegają. Fioletowych papierków po słodyczach nie widziałam.

Lepiej rozglądać się w około za zwierzątkami mniejszymi…

…i większymi. A one obserwują nas, by po chwili bez pośpiechu wejść do strumienia i środkiem jego koryta oddalić się poza nasz zasięg wzroku.


Jeszcze inne zbierają się licznie nad zbiornikami wodnymi i gromko hałasując oddają się konsumpcji. Pierzchną gdy wyczerpią się źródła pokarmu i napoju lub pojawią niekorzystne warunki pogodowe, pozostawiając liczne ślady dla badaczy tego gatunku.
Większość osobników preferuje przebywanie w stadzie. Nieliczne oddalają się w poszukiwaniu ciszy i spokoju…

…świstów świstaków ciekawie przyglądających się z nieoddali.



Chciałabym również skorzystać z okazji i serdecznie podziękować mojemu pierwszemu i jedynemu dotychczas obiektywowi za wierną służbę w jakże trudnych warunkach. Byłam niewdzięcznym użytkownikiem, więc tym bardziej jestem wdzięczna za tyle wspólnie spędzonego czasu i ciepliwość. Tym samym trzymam kciuki za następcę i życzę powodzenia.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: