XX Nocny Bieg Powstania Warszawskiego


Moje pierwsze zawody (nie licząc Kieratu) po operacji. Myślałam, że uda mi się uzyskać życiówkę na tym dystansie (10km), ale już wiem, że w czasie brutto nie udało mi się… zabrakło sekund. Muszę poczekać na oficjalne wyniki, ale przynajmniej nieoficjalne moje, garminowe, wskazują w czasie netto na pobicie o sekundy rekordu z poznańskiej Maniackiej Dziesiątki 2009😉 Mimo wszystko, biegło mi się bardzo dobrze.


Impreza miała być inna i taką też była. Sama godzina rozpoczęcia, czyli 20:45 była nietypowa. Przed startem z głośników wybrzmiała Rota, zawodnikom były rozdawane opaski na ramię z flagą Polski.

Wzdłuż trasy stali uczestnicy imprezy poprzebierani w stroje powstańców, były inscenizacje – np. pomoc sanitariuszy rannym, odgłosy ostrej strzelaniny z głośników pod wiaduktem na Karowej.

Na Karowej też było ciekawie, bo dobiegając do wiaduktu miało się przed sobą żółtą wstęgę biegaczy (koszulki były żółte), ale też widać było tych, którzy już wbiegali pod wiadukt. 10km to ta sama pętla x2. To oznacza podbieganie pod Konwiktorską pod wiatr, a wiał porządnie. I tak, zamiast ostrego finiszu było zwalnianie.

Z innych ciekawostek: PKO BP był strategicznym sponsorem. Tym samym, pakiet startowy był zaspamowany ulotkami tej instytucji. Numer startowy był wykonany z normalnego papieru, więc łatwo się rozdzierał przy przypinaniu do koszulki.


9 responses to “XX Nocny Bieg Powstania Warszawskiego

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: