Na niedzielny brunch…

…stara nowa potrawa. Powstała z goszczących otatnimi dniami w mojej kuchni. Podpieczone na kratce w piekarniku plastry bakłażana i następnie ułożone w żaroodpornym naczyniu przykryłam mięsem mielonym wymieszanym z sosem pomidorowym i śmietaną. Posypałam parmezanem i garścią suszonych liści szałwi. Szałwia rośnie u mnie w dwóch doniczkach, sporo spada liści suchych. Są przepełnione aromatem. W dobrze nagrzanym piekarniku wszytko fajnie się piecze, ale trzeba uważać, by nie spaliła się góra, bo jednak mięso potrzebuje więcej czasu niż ser. Na chwilę wyjmuję naczynie z piekarnika i wgniatam szałwię w ser. Aromat szałwi roznosi się po mieszkaniu. Po wyjęciu ujawia się nam taka oto zapiekanka. Popijam czerwonym macedońskim pinot noir.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: