Monthly Archives: December 2010

May your wishes come true

podobno trzeba się zarejestrowac/apparently, need to be registered.

Advertisements

Carnivorous galore

Co tu się rozpisywać. Po długich przygotowaniach (mentalnych) w końcu zabrałam się do roboty, bo mając w głowie zamiar, nieopatrznie poczyniłam pewne obietnice. I to nie sobie… Oto rezultat.

1. Biała kiełbasa.

Bez chemicznych upiększaczy po ugotowaniu robi się szara…

…a po upieczeniu kolorowa.

4,5kg wieprzowiny, 0,5kg wołowiny, majeranek, czosnek, gorczyca, pieprz, sól.

2. Pasztet z jagnięcej wątróbki – do smarowania.

Wątroba jagnięca moczona w mleku przez całą dobę. Pokrojona i wrzucona na patelnię, na której wcześniej zeszkliła się cebula w towarzystwie tymianku i pieprzu. Dolane mleko, w której moczyła się jagnięcina. I oczywiście stosowna ilość koniaku. Na koniec wrzucone kilka zgniecionych ząbków czosnku. To wszystko zmielone dwa razy drobno. Na patelni wymieszane z masłem i oliwą. Przechowywane w słoiku. Gotowe do spożycia dopiero po dwóch dniach, gdy przegryzą się smaki.

3. Terrine de lapin – pieczeń z królika