No to chlup!

Przez trzy miesiące poćwiartkowane jabłka pływały w miksturze wódki i spirytusu. W połowie tego czasu jabłka przepuściłam przez sokowirówkę, sok i jabłkowe wiórki wrzuciłam ponownie do słoja z alkoholem. Gdy nadszedł czas, wrzucałam mus na sitko i oleisty płyn spływał do kieliszka, a następnie do gardła. Kilka razy takiej akcji i mus stawał się gęstszy i gęstszy. W końcu trzeba było się ubabrać: wrzucić mus na gazę i wycisnąć do ostatniej kropli. I jak pięknie pachniały moje dłonie cynamonem… Tak właśnie moja 70% nalewka jabłkowa z dodatkiem cynamonu i goździków dostała się do butelki po włoskim winie. Przed schłodzeniem nalewka jest zbyt słodka jak na nasz gust, ale też zbyt mocna. Być może jabłka potrzebują niższego procentu. Mam nadzieję, że zdążę ją rozcieńczyć (nie wodą!) zanim zupełnie zniknie🙂


8 responses to “No to chlup!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: