chrup Chrup CHRUP

Czego człowiek nie zrobi by nie zająć się tym co trzeba. Tak. Whateva. Ok, więc znalazłam stronę tych ludzi, którzy jedzą bez gotowania. Raw food. Hm… brzmi interesująco, gdybym tylko tak bardzo nie lubiła tych wszystkich pieczonych i przypieczonych, soczystych dobroci. Gorących i rozgrzewających. No dobra, w moim kombinacie mówi się o wartościach i diversity jest jedną z nich, więc niech będzie,  może i dobre jest to ich surowe jedzenie. W każdym razie zaczęłam od takich a la krakersów bez mąki. Z mielonych ziaren słonecznika i siemienia lnianego. Pierwszą partię posypałam tymiankiem, ziołami prowansalskimi, niemielonymi ziarnami siemienia i maku, pietruszką i ziarnami dyni (odpadała w trakcie, trzeba dobrze wklepać). Potem wyłożyłam na papierze do pieczenia i włożyłam na wiele, wiele, wiele… (tu przychodzi inkasent) godzin do piekarnika. Wieczorem i potem jeszcze następnego dnia.

Drugą partię włożyłam tylko na tyle czasu do piekarnika, by wystarczająco wyschła i nadawała się do przeniesienia do suszarki. Teraz właśnie się już suszy z piątą godzinę… Ta partia jest ciut grubsza. Posypana tylko ziołami prowansalskimi, sezamem i siemieniem.

Pewnie będzie dobre do zup, z kiełkami lub solo.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: