To nie jest śniadanie!

To jest sałatka… w głosie słyszę zarzut i rozczarowanie. Jest małe, lekkie i szybko znika. To jest pieczarka portobello, jej kapelusz pokrojony w plastry przykryte startym korzeniemtrzonem, kozim serem, hiszpańską wędzoną papryką i tymiankiem. With cherry on topZ suszonymi ziarnami czerwonego pieprzu*. Przed włożeniem do piekarnika posypałam wiórkami startego, zimnego masła. Po kilku chwilach przełożyłam pieczarkę na talerz, a pozostały sos wytarłam cienkimi kromkami chleba, które też lekko zapiekłam w piekarniku. Podałam z roszponką w tle, polaną oliwą i posypaną płatkami soli morskiej.

*Kiedyś przełożyłam do miski kapary marynowane w occie, bo potrzebny był mi słoik. Włożyłam do lodówki i zapomniałam. Po jakimś czasie wyciągnęłammiskę, a w niej ujrzałam wysuszone kapary z kryształkami soli. Świetnie się kruszyły w palcach, więc posypywałam nimi sałatki i inne. To samo zrobiłam więc z pieprzem. Jeszcze nie jest tak zupełnie wysuszony, ale podejrzewam, że tak łatwo nie da się pokruszyć jak kapary.


8 responses to “To nie jest śniadanie!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: