Mazurek na opak, a nawet na wspak

Przepis znalazłam tutaj.  Zmieniłam go dodając czekoladowy element specjalnie na życzenie mojego wieloletniego partnera życiowego, który ostatnio zamienił się w czekoladowego potwora za sprawą wymiany codziennej, słusznej dawki alkoholu na antybiotyki i inne świństwa. Przez co, z resztą, był zmuszony do niegodziwego maczania języka zamiast regularnego zalania wątroby podczas tej specjalnej okazji.

Orzechowy mazurek. Niby łatwy przepis, ale spieprzyć wszystko można. Proporcje i składniki można sobie przeczytać na blogu, skąd przepis pochodzi – tam jest wszystko ładnie opisane. Skoncentruję się na knoceniu i wprowadzonej zmianie.

Orzechy (włoskie i laskowe) zmieliłam w malakserze z trzema dużymi łyżkami gorzkiego cocoa. Masę wymieszałam z mąką, ale też wanilią, która miała być w polewie, a nie masie… Masę przełożyłam do formy i włożyłam do piekarnika, ale natychmiast musiałam wyjąć, bo zapomniałam wymieszać z ubitą pianką z białka.

A zatem jeszcze raz: masę przełożyłam do formy i włożyłam do piekarnika. Po odpowiednim czasie wyjęłam. Chciałam przerzucić z formy na blachę, ale w trakcie tego skomplikowanego manewru ciasto się troszku pokruszyło. Ale tylko troszku, zatem polewa, która miała być waniliową i na wierzchu, posłużyła jako spoiwo.

Oto rezultat. Potwór czekoladowy twierdzi, że: jest ok, it’s tasty. Ja posmarowałam powidłami z czarnej porzeczki zrobionymi przez matkę czekoladowego potwora (re-we-la-cyj-ne!). Ostrzeżenie: orzechy są praktycznie niewyczuwalne przy ilości dodanego kakao.


3 responses to “Mazurek na opak, a nawet na wspak

  • pajeczaki

    podziwiam :))) ostatnio zrobiłam takie kruche ciasteczka… kamienne
    podobno bardzo smaczne😀😀
    ta dyplomacja!😉

  • koszyczek

    Taaa.. ostatnio zrobiłam ciastka dla moich kilku moich fajnych współpracowników. Bardzo nieufnie podchodzili do tych ciastek, chrupali nieśmiale – się uśmiechali i mówili “smaczne”. Sobie myślę, dobra, zaniosę do domu, sami zjemy🙂 Ale przychodzi koniec spotkania, a ciastek nie ma🙂

  • pajeczaki

    daj przepis – moze być na maila😉 moim zdaniem ciastka domowe to jest hit, ilość kombinacji smakowych dowolna, a i baza nie musi być jedynie słuszna (tzn krucha).

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: