Szparagi z przeceny

Do sklepu poszłam dzisiaj z kartką i do tego bardzo zaspana, nadąsana i pozornie niepodatna na szaleństwa. A tu, proszę – ładne, białe szparagi. Przecenione. Łuuhu, zaszalałam i kupiłam szparagi. Odkroiłam koniec jednego i schrupałam na surowo, by sprawdzić jak bardzo trzeba je obierać. Były kruche i soczyste, więc obierania nie było za dużo. Świetnie, bo nadal byłam zaspana i nadąsana. Odcięłam tylko końcówki tak na pół centymetra i oderwałam skórkę, która się przy tym postrzępiła. Ułożyłam szparagi w naczyniu żaroodpornym, polałam oliwą, posypałam białym pieprzem i hiszpańską papryką wędzoną i obracałam nimi, aż się jednolicie pokryły tą mieszanką. Wsadziłam do piekarnika. W międzyczasie rozpusciłam masło w garnku, dodałam posiekaną w kostkę cebulę, a po minucie lub dwóch pokrojone plastry szynki z Czarnego Lasu. Mieszałam przez kolejne kilka minut, żeby się nie przypaliły. Dorzuciłam kurki (rozmrożone, z moich osobistych zbiorów). Pozwoliłam mieszance poddusić się przez następne parę minut pod przykrywką zanim zalałam białym winem. Przykrywkę odłożyłam, wino odparowało, a w ostatniej minucie posypałam estragonem, pietruszką i dodałam pokrojony czosnek. Szparagi już się ładnie zarumieniły w piekarniku, więc przełożyłam je na talerz i podałam z kurkami. I z kotlecikami Małej Buddy, ale o tym innym razem.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: