Nie ma biegania bez śniadania

Jest, ale żałosne. Uuuu, żałosne. Nawet Little Buddha tak myśli

Nie ma gdzie biegać. Na asfalt szkoda stawów, droga na wał rozjechana ciężarówkami, na wale nudno, w lesie śmieci. Na siłowni śmierdzi…

Bieganie i machanie, co to za moda? Rowerzyści też mają ten dylemat – panu Heniowi jadącemu do spożywczaka na składaku nie ma co znacząco kiwać głową, podnieść poruzmiewawczo dłoń. Żeby chociaż pod spodniami gacie z lajkry miał, ale gdzie tam – to tani poliester.


4 responses to “Nie ma biegania bez śniadania

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: