Monthly Archives: June 2011

Pierwsze kurki

Tak jak sezon rowerowy, sezon grzybowy trwa cały rok. Ale nie wszyscy o tym wiedzą. Rok temu dołączyłam do forum grzybowego i teraz już też wiem, że grzyby jadalne rosną o każdej porze roku i nie ograniczają się tylko do tych z rurkami lub blaszkami. Niemniej, nadal należę do tej grupy osób, która otwiera i zamyka sezon. Dzisiejszy wpis jest z okazji otwarcia sezonu. Pierwsze kurki zostały znalezione w Podlesicach, w Jurze Częstochowskiej. Było ich dużo więcej niż tu na zdjęciu – wyszła wielka mega jajecznica na kurkach dla trzech osób (a miała być frittata…).

Advertisements

Girls just want to have (dangerous) fun

Sprzęt odpowiedni jest, ale po co, skoro jest skleroza?

Poniżej więcej zdjęć z pobytu w Podlesicach, gdzie spędzaliśmy wolne dni wśród skałek.


Podglądam


Kochanie, chodź na śniadanie!

I wiele innych cennych przepisów tu.


Figa z whiskey

Wspominam figi rozgrzane chorwackim słońcem, zrywane na śniadanie prosto z drzewa. Chorwackiego słońca nie mam, drzewa figowego tudzież, zatem wrzucam figi z Selgrosa do piekarnika. Ale najpierw rozcinam je jak  na obrazku, polewam whiskey i syropem klonowym oraz posypuję cynamonem. Otwieram piekarnik rozgrzany najmocniej jak możliwie i wkładam kokilki z figami tuż pod rozżarzone grzałki. Przydałby się broiler… ale przestaję marzyć i pilnuję, by figi się nie spaliły.


Coś mnie uwiera


I koniec

Walizka do rozpakowania. Łóżka ścielenie, śniadanie i kawa – łelkom hołm, bejbe. Na otarcie łez: ryżowe wspomnienie i znieczulenie.