Bieganie i popijanie

O jaki mi się dzisiaj nie chciało. I tempo znowu mizerne, mimo, że nie było terenu, a sam asfalt.

Może dlatego zabrałam się do tego od dupy strony? Najpierw zjadłam obiad, na szczęście nieduży. Pozostałości z piersi kurczaka + jakieś tam śladowe ilości zielonej fasoli. A to wszystko popijałam kieliszkiem tego oto napoju.


7 responses to “Bieganie i popijanie

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: