Ale jaja!

Gdy pierwszy raz je kupowałam, myślałam, że to też jakieś podroby, ale młodego jagnięcia, bo takie delikatne… okazuje się, że to jądra. Pierwszy raz usmażyłam ze świeżymi liśmi estragonu. Nie mam zdjęcia. Dzisiaj podzieliłam porcję na dwie części. Pierwszą usmażyłam z czosnkiem, posypałam płatkami ostrej papryki i suszonym oregano. Użyłam do tego stalowej patelni, ale nie było dużego prolemu z przylepianiem się. Smak był ok, ale za ciężki jak na delikatność jąderek. A jak wiadomo, jąderka są delikatne.

Drugą porcję usmażyłam na mniejszej ilości oliwy i teflonowej patelni. Tym razem ostrości dodała świeża papryczka pokrojona w krążki. Czosnku też nie zabrakło. Na koniec skropiłam cytryną. I ta wersja wydała mi się udana. Cytryna wspaniale podkreśla delikatność mięsa i dobrze się komponuje z czosnkiem i oliwą.


6 responses to “Ale jaja!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: