Jak zatrzymać miasto

Recepta: Derby Galatasaray vs. Fenerbahce + Deszcz.

Społeczeństwo wybywa z pracy o nieprzyzwoitych godzinach (w mojej fabryce to przed 6pm, a i przed 7pm to wcześnie). Wszyscy się spieszą, by za chwilę utknąć na 2h w korku. Ja wyszłam już o przyzwoitej porze, ale i tak utknęłam. Włączyłam radio w samochodzie. Jeżeli jest dobry komentator, to nie muszę rozumieć nawet jednego słowa, daję się porwać melodii głosu  niosącą żywe emocje. Przypomniał mi się Zimoch.

Dotarłam do swojej ulicy. Nie miałam zamiaru oglądać dzisiaj tego meczu. Spieszyłam się do sklepu, ale tylko rozpłaszczyłam nos na zamkniętych szklanych drzwiach. Wracałam do domu pustym chodnikiem lekko naburmuszona, z mokrymi włosami, w przemoczonych butach. Jedyne docierające do mnie dźwięki to monotonny szum pędzących samochodów wzbogacony klaksonowymi czkawkami i stadionowa wrzawa wydobywająca się z telewizorów w mijanych restauracjach. Ich kolorowe witryny wydały się wyjątkowo zachęcające w ten listopadowy (ciepły!) deszczowy wieczór. Weszłam do jednej, cudem znalazłam wolne miejsce przy stoliku i zasiadłam. Hmmm, jak ja lubię zasysać energię tłumu. To był dobry mecz, dobry tłum.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: