beznamiętnie

bezsenne cienie pod oczami. żółte palce od ścierania korzenia kurkumy.
kiedyś miałam takie od papierosów.
oczy mnie szczypią, bo nie wyjmuję soczewek.
dzisiejsze niedokonania przełożone na jutro. zawsze jest tyle do zrobienia.
rozmawiam ze swoim odbiciem w lustrze. beznamiętnymi słowami sprowadzam je na ziemię.
w ciemnym pokoju oświetlam książkowe literki lampką czołówką. trochę się męczę.


3 responses to “beznamiętnie

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: