Co na śniadanie

Ciasteczka pistacjowo żurawinowe. Wg.

Zmieniłam ekstrakt waniliowy na prawdziwą wanilię. Po wyskrobaniu, miąższ wanilii należy rozetrzeć palcami z mąką, wtedy równomiernie rozprowadzi się w cieście.

I pozostałe składniki, których ilość dostosowałam do posiadanej w danym momencie ilości masła. Tu serce mi drży, bo nie jestem przekonana co do poprawności moich wyliczeń, ale wiara czyni cuda.

Ciasteczka wjechały do piekarnika na około 20 minut. Przepis mówi o 12-15 minutach, ale ja podpatrywałam brzegi ciasteczek i gdy tylko nabrały lekko złocistego koloru, wyłączyłam piekarnik i zostawiłam na noc do ostygnięcia. Gdy są ciepłe, natychmiast się rozpadają. To pewnie przez brak jajek i dużą ilość masła. Pamiętajcie, miejcie jaja i nie przesadzajcie z masłem. Bo się rozpadniecie.

PS.

The word pistachio comes from medieval Italian pistacchio […]

dlatego tak naturalnie przychodzi mi popełnianie tego błędu. Ale czy życie nie polega właśnie na popełnianiu błędów? Dziękuję za uwagę.

PPS Sama zjadłam dwa (słownie: dwa) ciasteczka. Resztę rozdałam w fabryce najbliższemu otoczeniu.


8 responses to “Co na śniadanie

  • pajeczaki

    kruche u mnie ostatnio na topie, robię babeczki i tartę, w planach ciasteczka z ziemniakiem!

    • koszyczek

      Super! Te ciasteczka są takie proste, sama przyjemość robienia. Szczerze, ja zjadłam tylko dwa, resztę rozdałam wśród fabrykowiczów. A niedawno przeczytałam o substytucie masła, ale o tym jak już będzie w kuchni blender.

    • koszyczek

      Ciasteczka z ziemniakiem!!! Przepissssss plssss.

  • pajeczaki

    babeczki robię w foremkach, jest ich 10. zwykle udaje mi się spróbować jedno, resztę mi wyżerają😉
    przepis na ciasteczka jest prosty, całkowicie wymyślony, aczkolwiek korzeniami sięga do framcuskiej tarty ziemniaczanej:
    na ciasto: mąka, masło, żółtko, szczypta soli – zagniatam. dodaję śmietany, albo jogurt – zależy co mam w lodówce. jeśli jest za suche to dosłownie łyzeczke wody. można też dolać oliwy, no i lyzeczka proszku do pieczenia. poinno poleżeć z 20 miniut w chłodzie. w tym czasie przygotowuje ziemniaki: trzeba je ugotować, można w mundurkach, pokroić w grube plastry i wrzucić na rozgrzany olej. tzn ja tak robię, bo wtedy na olej można dać przyprawy np majeranek, kminek, curry czy zielenine. co tam lubisz. jeśli dorzuci sie trochę masełka i np bułki tartej to wychodzi coś pysznego. takie podśmażone (moga być z jednej strony) ziemniaczki, naklejam na wycięte ciacha i lekko dociskam. klej robie z jajka rozbełtanego z łyżką śmietany + sól. można też pomazać tym sosem po wierzchu. zapiekamy aż sie ciasto zarumieni (w 180stopni). pod koniec można posypać serem (z doświadczenia wiem że smakuje każdy) i rozmarynem.
    się rozpisałam, aż mi w brzuchu zaczęło burczeć… :):)

  • pajeczaki

    ps. co do ziemniaków, to tym razem pokroje je w ćwiartki, bo chyba lepiej się będą trzymały😉 trzeba spraktykować

  • temat zastępczny « Koszyczek

    […] czekałam na transport (na szczęście prywatny samochód, a nie służbowy autokar). Ciastka rozeszły się szybko. Czas poszerzyć słodkie horyzonty, bo za miesiąc powtórka z weekendowego […]

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: