ktokolwiek widział, ktokolwiek wie: przestrzegam

Łukiem omijać bób w strąkach. Nęci młodością, świeżością, cały błyszczący i zielony. Ale bez złudzeń, sam nic nie zrobi, leży i czeka, aż się go obrobi. Nawet nie wiadomo jak podejść, bo niby jak groszek, ale skórka zupełnie w ogóle się nie obciąga, żyłka nie pęka. W sumie chuj wie gdzie nacisnąć, sporo czasu pochłania, a wyniki mizerne. Można samemu raz dla smaku, ewentualnie komuś zapłacić i podglądać jak się męczy.

Podglądam innych, stosuję własne konfiguracje. Obok soczystej dorady w oliwie, która u nas o tej porze wyjątkowo tłusta.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: