dzień jak dzień, jeden z wielu

Poranki często bywają szarobure, niewróżące niczego dobrego. Nauczyłam się to ignorować, co od czasu do czasu przypłacam chlupiącą wodą w butach i gęsią skórką. Łapię się też na tym, że takie czynności jak sprawdzenie prognozy na dany dzień i wybranie odpowiednich ubrań zupełnie nie jest moim priorytetem. Ich miejsce zajmują Naprawdę Istotne Sprawy (NIS). Moje NIS sprawiają, że pomidory na kuchennym blacie przyjmują niezdrowe kolory, a ubraniom nie udaje się zawisnąć  na wieszaku przed kolejnym praniem. Rośliny, które przywiozłam z Polski, smętnie sterczą w pustych doniczkach czekając na ziemię, którą kupiłam sześć miesięcy temu. Są nadal zielone, może dlatego, bo czytają w moich myślach, że zaraz je odpowiedno zasadzę. I wszystko jasne, że zieleń jest kolorem nadziei. Ale jeżeli mnie zapytasz o moje NIS, to chyba się tylko uśmiechnę.

Lubię obserwować ruch na Bosforze. Promy płyną we wszytkich kierunkach, ich trasy przecinają się. Mijają się tak blisko, że pasażerowie mogliby pozdrawiać się, pytać o zdrowie rodziny i życzyć powodzenia. Duże tankowce (Wikipedia mówi, że to przestarzała nazwa) są jak super wielkie zabawki, czasem szare, czasem kolorowe.

Cały czas czuję się jak gdybym była w drodze, turystą z wyboru. Jestem w ciągłej pogoni za nieznanym, mam poczucie, że muszę się spieszyć, bo tyle jest tego wszystkiego. Planuję jedno, poszukując informacji na temat drugiego trafiam na trzecie, w sumie robię czwarte. Ale co z pierwszym, drugim i trzecim? Kiedy i jak? Odpowiedzi szukam w łóżku. Nazywam je moim centrum dowodzenia. Będąc w nim buszuję w internetach, czytam, płaczę, śpię, patrzę w sufit, jem, kocham, chowam się przed dniem.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: