3.8

Nie. To nie procenty w angielskim piwie, ale skala trzęsienia ziemi, które wczoraj nawiedziło Stambuł. Oczywiście oprócz czuwających sejsmografów nikt tego nie poczuł, ale gdy w końcu udało mi się przestać myśleć dzień w dzień o Tym Wielkim, ta wiadomość przywróciła lęki. I przypomniała mi, że nadal nie przygotowałam earthquake kit. Tylko co, będę nosić zawsze przy sobie?

W eseju Eearthquake Angst in Istanbul opublikowanym w książce Other Colours Orhan Pamuk cytuje pewną kobietę, która tak sobie radzi z lękiem:

“You know an earthquake is inevitable, and that makes you fearful […]. But you live through each moment by acting as if it’s not going to happen at that exact moment. If you don’t, you can’t do anything. But these two thoughts contradict eachother. For example, we all know by now that it is very dangerous to be on a balcony after an earthquake. Even so, I’m now stepping out to the balcony […]. As I stand here, I cannot believe that the earthquake will hit at this precise moment. Because if I did believe this, I would be too frightened to stay here […]. So that’s what I do […]. I go out onto the balcony, and while I’m there I manage to score a small victory against the earthquake in my head. It’s with the little victories like these that we’ll defeat that big earthquake still to come.”

Nawet nie mogę sobie wyobrazić co mogą myśleć ludzie, którzy przeżyli trzęsienie ziemi w 1999. Podczas pierwszego wstrząsu, który trwał 45 sekund, zginęło 30 tysięcy ludzi.

Taki jest mój amulet, muszę o nim ciągle myśleć.


7 responses to “3.8

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: