co nadesłano do redakcji i o snuciu kulinarnych planów

Święta trwają, tak samo składanie ofiar. Dzisiaj dostałam sms-a:

[…]We will go to kurban bazaar […] we will choose […] cover the eyes […] lay the animal down […] tie his legs and arms. Pray&cut.

 A potem przyszły zdjęcia. Zupełnie inne warunki, prawda?

We wczorajszym dzienniku pokazywali też jakąś kuchnię restauracyjną, a w niej kucharza opowiadającego o tradycyjnej potrawie świątecznej kavurma. Prosta potrawa z mięsa, bez niczego więcej. W internetach krążą różne wersje: z cebulą, pomidorami i papryką, ale mam wrażenie, że te dwa ostatnie składniki dodaje się obecnie do wszystkiego i sporo potraw jest na “jedno kopyto”. Z tego wszystkiego udało mi się wyłowić przepis tak jak się to robiło drzewiej i beńdziem dziś gotować.

A w międzyczasie… US policeman charged in cannibalism plot.


One response to “co nadesłano do redakcji i o snuciu kulinarnych planów

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: