takie troszku urbanistyczne pitu pitu

Dzisiaj mamy gościa w fabryce. Gość pochodzi z Indii, mieszkał 7 lat w USA, a od trzech bazuje w Londynie. Raczej nie będzie miał czasu na zwiedzanie; zatrzymał się w hotelu w azjatyckiej części miasta, bliżej fabryki. Podczas wspólnego obiadu trochę podpytywał moich tureckich kolegów o miasto. Bardziej stwierdził (z rozczarowaniem w głosie) niż zapytał, że “wszystko” jest po stronie europejskiej. Był ciekawy czy są różnice w pogodzie między Europą a Azją (bywają). Spytał czym różni się Stambuł europejski od azjatyckiego, bo ludzie na świecie myślą, że to dwa światy. Mój kolega wytłumaczył. Za czasów osmańskich, azjatyckie dzielnice Kadıköy i Üsküdar nie były częścią miasta. Bogata część stambulskiego społeczeństwa miała tam letnie rezydencje, podróżowało się tam odpocząć, w celach rekreacyjnych. W drugiej połowie 20-go wieku miasto zaczęło się rozrastać i w azjatyckiej części szybko powstawały nowe dzielnice mieszkalne. Można powiedzieć, że po azjatyckie stronie znajduje się sypialnia Stambułu. Panuje tutaj większy ład architektoniczny, jest lepsza infrastruktura i ogólnie jest ciszej i spokojniej.

Oprócz Üsküdar (główne skupisko zabytków) i Kadıköy, nie lubię części azjatyckiej (albo inaczej: anatolijskiej), chociaż oczywiście nie miałabym nic przeciwko miekszaniu wzdłuż linii brzegu Morza Marmara  lub Bosforu w którejkolwiek z azjatyckich dzielnic. Z wygody mieszkam w nowoczesnej dzielnicy Ataşehir, która cały czas jeszcze rośnie, podobno 10 lat temu było tu niewiele. Pracuję obok, w Ümraniye. To druga pod względem wielkości dzielnica w Stambule. Kiedyś była małą wioską przylepioną do Üsküdar, a dzisiaj jest prężnie rozwijącą się dzielnicą, podobno jedną z najczystszych w Stambule. Instytucje finansowe i inne duże koncerny przenoszą tutaj swoje siedziby (z Anakary). Pracownicy tych firm szukają tutaj mieszkań (albo w pobliskim Ataşehir), więc buduje się dużo i nowocześnie.  Oprócz tego, że tu pracuję, nie zapuszczam się dalej, bo to miejsce nie wydaje się oferować mi czegokowiek, czym byłabym zainteresowana. A jednak ciekawi mnie, bo ten rozwój i nowoczesność kontrastuje z konserwatywną klasą robotniczą przybyłą z głębi Anatolii, dla której Ümraniye się rozrosło do takich rozmiarów (ok. 250 000 mieszkańców). Kobiety bez chust na głowach nadal są wyjątkami. Mój kolega mówil, że jakieś 10 lat temu nie poznałabym tego miejsca. Mówiło się na Ümraniye Ormaniye (od orman=las) i że po ulicach chodziły niedźwiedzie.

Ümraniye chyba nie jest w żadnym przewodniku jako cel turystyczny, ale moim zdaniem to ciekawe miejsce, które dobrze obrazuje rozwój Stambułu. A azjatycka strona nie cechuje się większym konserwatyzmem niż europejska.


5 responses to “takie troszku urbanistyczne pitu pitu

  • manonegraa

    O Tureckiego tempa rozwoju,może się zakręcić w głowie,W 2011 roku ludność miejska wynosiła ok. 57 mln osób. Do 2023 roku będzie sukcesywnie przybywać mieszkańców miast i ich liczba wyniesie już ok. 71 mln osób!.Na tym tle Stara Europa porusza się niczym kondukt pogrzebowy.Choć,ja osobiście wolę”stare klimaty”coś takiego skrojonego na “ludzką” skalę,bez wysokościowców,modernizmu i innych takich.No ale postępu,nie da się zatrzymać(niestety).Ale z tego co wiem władze przygotowały ciekawy program kredytów hipotecznych,oraz ulg podatkowych dla chętnych na zakup mieszkań.Widać z tego że działania władz tureckich,jakoś wychodzą temu żywiołowi naprzeciw.Takie tam statystyczne,pitu pitu🙂

    • koszyczek

      Taaa… Za oknem, po drugiej stronie ulicy mam budowę nowego super nowoczesnego i absurdalnie wysokiego osiedla. I chyba tak do 11pm relaksowałam się przy dźwiękach młota pneumatycznego. Nie wiem, o której zaczynają, bo jak się budzę, to już stukają.

  • Eyen

    Jeśli budują w dzień, to znaczy, że legalnie, bo podobno budynki “bez planu” powstają nocami;)) Swoją drogą ciekawe, że tutaj chyba nie funkcjonuje coś takiego jak cisza nocna; nie zauważyłam jakiejkolwiek reakcji anty- na używanie urządzeń typu młot pneumatyczny pomiędzy 22:00-6:00.

    • koszyczek

      Nie, no to nie jest budowla typu gecekondu🙂 To będzie super mega luxusowe osiedle za trypierdylion TL i sztabkami złota zamiast kostki brukowej.

    • koszyczek

      A i jeszcze a propos ciszy nocnej. To jest moje drugie mieszkanie, więc raczej nie mam za dużego doświadczenia, ale oprócz tej budowy to nie miałam problemów z hałasującymi sąsiadami. Może tak mi się trafiło. W PL było gorzej. Jak nie jakiś słoniowaty 7-latek dudniący przez sufit, to jakaś hołota z B-stoku (przepraszam wszystkich sympatycznych ludzi z B-stoku).

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: