çiya – część II

1:13pm What are you planning?
1:14pm I want to go to ciya again.
1:17pm Whhyy? Do not eat much. Try to save yourself for tomorrow please.

Zgodnie z planem, wróciłam do Çiya sprawdzić pozostałe dwa lokale. Najpierw weszłam do Çiya Kebab zobaczyć co serwują… i tam już zostałam. Podobnie jak w Sofrası, jest ciepły bufet z garami pełnymi potraw. Jednak w Kebab była większa różnorodność, a te wspólne wyglądały lepiej. Ale tylko w Sofrası serwują wino. Cóż to za problem. Nasz kelner w Çiya Kebab zaproponował, że przyniosą nam wino z tamtego lokalu i faktycznie, tak się stało.

W ogóle obsługa była jak zwykle na wysokim poziomie. Jegomość obsługujący ciepły bufet mówił całkiem dobrze po angielsku, ale i tak wróciliśmy do tureckiego ze względu na nazwy potraw i składników. Gdy poprosiłam naszego kelnera o zapisanie nazwy jednej potrawy, on zaoferował, że zapisze nam nazwy wszystkich.

Dzisiejsza wizyta okazała się strzałem w dziesiątkę. Dania, rodem z regionu Gaziantep, były oryginalne, ogólnie niespotykane w większości tureckich restauracji.

IMG_7425_1

Po lewej stronie güveç, czyli coś jak gulasz. Z mięsem i bakłażanem. Nazwa pochodzi od glinianego naczynia, w którym ta potrawa jest gotowana. Smakował wyśmienicie. Rozpływał się w ustach.

Po prawej şevketi bostan – błogosławiony oset duszony z mięsem. Uwaga, po zjedzeniu może wystąpić aureolka.

IMG_7430_1

To znane z wcześniejszej wizyty w Çiya Sofrası nadziewane flaki. Albo znane pod inną i chyba bardziej popularną niż sarma kokoreç nazwą mumbar. Skusiłam się na nie ponownie, bo w porównaniu do poprzedniej wersji te były bardziej zarumienione i myślałam, że może coś się zmieni. Niestety, to nadal nie to. Chociaż potwierdziło się moje odczucie po pierwszej degustacji, że im więcej zjedzonych flaków, tym więcej smaków. Zatem: garson, kilogram falków por favor.

IMG_7427_1

Po prawej stronie şiveydiz taze sarımsak, duszony młody czosnek (czyli zielone pędy, jak młoda cebula) z mięsem i cieciorką, na bazie jogurtowej.  Na lekko i delikatnie, można by zjeść cały garnek i nie zabić oddechem.

W talerzu obok kolejne danie z niedojrzałymi owocami, czyli erik tavası. Tym razem zielone śliwki. Na surowo wykręcaja twarz w grymas, którym można straszyć dzieci o północy (ale i w południe). Jednak ugotowane uzyskują odrobinę słodyczy delikatnie neutralizującą kwaskowość. Tutaj są duszone z mięsem i całymi ząbkami czosnku. Można strzelać pestkami w towarzystwo chcące zagarnąć dla siebie resztki ze wspólnego talerza.

IMG_7429_1

Polecony przez kelnera enginar dolmasi – nadziewany karczoch z wisienką śliwką na wierzchu. Nadziewany oczywiście ryżem duszonym z jakąś obcą mi zieleniną. Na tyle obcą i inną, że nie potrafię opisać smaku inaczej niż ciekawy i dobry.

IMG_7432_1

Ok, kolej na deser. W sumie chciałam spasować (ze względu na jutro), ale gdy poszłam sprawdzić co mają, zamówiłam mieszany talerz wszystkiego. Jak na tureckie standardy, deser nie jest zabójczo słodki.

Zacznę od tego czarnego po środku talerza. To yeşil ceviz – zielony orzech, miękki i niedojrzały. Nie wiem jak oni to zrobili, ale jest pełen goździkowego aromatu w idealnych proporcjach, a wiadomo jak inwazyjny jest smak goździka. Dla mnie bomba. Dobrze, że nie mam dostępu do słoja z tym cudem.

Pomarańczowe cośniecoś smakuje jak kandyzowana skórka pomarańczy, ale pomarańczą nie jest – portakal gibi, yaban (jak pomarańcza, ale dzikie). Zapomniałam nazwę.

Pod kruszonymi orzechami jest kandyzowana dynia (kabak). Na dyni, polana tahini, jest kandyzowana zielona oliwka. Serio. Całość, wraz z porcją śmietany kaymak tworzą interesującą kombinację. Trzeba wspomnieć, że tu podawana dynia jest inna niż zazwyczaj. Nie jest ciężka, słodka i jakby potrójnie przemielona jak ser na polski sernik. Jej skóra jest jędrna, a środek delikatny i soczysty – po ugryzieniu pęka w ustach i rozpływa się na języku.

IMG_7434_1

I na koniec znowu kaymak. Tym razem zawinięty w pistacjową masę.  Fıstık şöbiyet. Poprosiłam dzisiejsze towarzystwo o przypomnienie nazwy i wraz z nią przyszło wspomnienie – so yummy!


2 responses to “çiya – część II

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: