antep – w przerwach między posiłkami

*Przepraszam za jakość zdjęć, są przepalone i tego dnia nie mogłam sobie poradzić z tym fenomenem.*

Moje wizyty w Antep to święto obżarstwa i niekłamanego łakomstwa oraz feeria smaków. To, co Antep ma do zaoferowania w tym zakresie opisałam tu, tu i tu.

Żeby zachować resztki pozorów, pomiędzy wizytami w restauracjach łażę i przyglądam się. Antep nie jest mi już obcy, ale zawsze pojawia się coś nowego – nawet jeżeli jest to tylko sezonowe warzywo na targu. Poza tym, tu jest inaczej, bardziej orientalnie, tajemniczo. Tu jest dawniej.

IMG_7450_1

IMG_7486_1

IMG_74990_1

IMG_7542_1

IMG_7453_1

IMG_7511_1

IMG_7507_1

IMG_7509_1

IMG_7505_1

Gdy robiłam to zdjęcie, za mną stały dwie Turczynki, mieszkanki domu w podwórku obok. Mój towarzysz nie odzywał się i został zaliczony do grona yabancı. Czyli można mówić swobodnie: Przychodzą, robią zdjęcia, a potem to jest w gazetach. Kiedyś przyjechali z kamerą i później w telewizji było, jakiś program kulinarny.

IMG_7512_1

IMG_7515_a1

Po wąskich, kamiennych uliczkach biegają dzieciaki, grają w piłkę. Młodsze nieśmiałe, pod pozorem gonitwy za piłką wystawiają głowę z za winkla, by rzucić szybkie hello i ucieć z głośnym śmiechem. Starsi są bardziej pewni siebie. Jeden z nich pyta mojego towarzysza czy jest Turkiem, ten potwierdza. Bu? brodą wskazuje na mnie. Bu znaczy po Turecku to. Ona jest obcs. Mimo, że starsi i pewniejsi siebie, jednak nie potrafią sobie poradzić z tą sytuacją. Ponieważ nie zwracam na nich większej uwagi i nie odzywam się, biorą sprawę we własne ręce. Proszą o zdjęcie. A potem zaczynają obrzucać kostkami cukru.

IMG_7483_1

Uciekam przed kostkami cukru na główną drogę. Ta restauracja reklamuje posiadanie tzw. sali rodzinnej. Czyli głównie dla kobiet i dzieci. Poza tym pomieszczenia są klimatyzowane. Chłopak na pierwszym planie ciągnie wózek z uzbieranymi śmieciami na recycling. W Stambule jest ich mnóstwo i tworzą konkurencję dla miejskich służb porządkowych, bo sprzątają im sprzed nosa śmieci nadające się do przetworu. A to, jak wiadomo, ostatnio wielka kasa.

IMG_7517_1

Od jedzenia nie da się uciec. Ta pani wyrabia ciasto na gözleme. To cienki placek nadziewany, zazwyczaj serem i zieleniną. Zatrzymałam się w tym miejscu na kawę. To kolejny odrestaurowany han, czyli dawny zajazd dla podróżujących i handlujących. Po środku dziedzińca jest ustawiona duża drewniana altana. Pod jej dachem dywany, na dywanach poduszki, na poduszkach… wiadomo. Fajne miejsce, akurat wtedy schroniłam się przed przelotnym deszczem, ale wyobrażam sobie, że przed słońcem i upałem też można się tu całkiem przyjemnie schować.

IMG_7519_1

Nie skusiłam się. Teraz żałuję.

IMG_7465_1

Wcześniej zatrzymałam się na turecką kawę, ale miałam też ochotę na niepowtarzalny smak menengiç kahvesi. Siedziałam sobie w kącie i dyskretnie obserwowałam i fotografowałam tego pana. W Antep popularne jest, że mężczyźni mają głowy i ramiona owinięte szalem lub szalami, jak stare babunie.

IMG_7467_1

Ja się tu szczypałam z cykaniem fotek z ukrycia, a w międzyczasie po drugiej stronie sali mogłam obserwować jak tureccy turyści zaatakowali grupkę starszych panów grających w karty. Żona do męża mówi kochanie, idź tam stań, zrób sobie zdjęcie z wujkami (amca to kolejny zwrot grzecznościowy jak abi/abla – dokładnie oznaczak starszy brat ojca, ale tak mozna zwracać się też do obcych starszych mężczyzn). Mój towarzysz był tym wszytkim bardzo zniesmaczony, mówił nawet ty, obca, nie robisz tego tak ostentacyjnie.

IMG_7487_1

Za kawiarnią targ, a na tylnych uliczkach targu praca wre. Tu obrabiane są metalowe wyroby sprzedawane na targu: garnki, platery, naczynia.

IMG_7497_1

Rzeczone produkty.

IMG_7489_1

Stanowisko pracy na dwa etaty.

IMG_7452_1

Wszystko dla twojego wielbłąda.

IMG_7463_1

To nie wielbłąd czy też osiołek, ale tradycja jest silna. Wszystkie motory mają kolorowe, płócienne sakwy.

IMG_7449_1

To, co przede wszystkim rzuca się w oczy to wszechobecny handel. Na każdym kroku ktoś coś sprzedaje. Czy to w stacjonarnym sklepie, na skrzyniach rozłożonych na chodniku, tudzież przemieżając ulice z towarem na wózku.

IMG_7501_1

IMG_7500_1

IMG_7477_1

Te białe kulki w workach to ser antepski.

IMG_7478_1

Pistacje na czerwono, a na zielono menengiç.

IMG_7541_1

IMG_7446_1

IMG_7543_1

A to już w zupełnie innej części miasta, w parku kwitnące akacje.

IMG_7554_1


2 responses to “antep – w przerwach między posiłkami

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: