Narracje wokół Parku Gezi

Podsumowanie tego, co obserwujemy przez ostatnie kilka tygodni i również osobiste odczucia, które podzielam.

kawa i baklawa

taksim a few days agoKiedy trzy dni temu byłam na placu Taksim i spacerowałam przez Park Gezi, czułam się tak, jakbym przeniosła się na obchody Dnia Ziemi na warszawskich Polach Mokotowskich: organizacje pozarządowe rozłożyły swoje stoiska i namioty, a w powietrzu wyczuwalne było coś, co wymyka się codziennej rutynie i nieodparcie kojarzy się ze swobodą i wolnością. Dziesiątki, setki osób o poglądach, które najprościej można nazwać alternatywnymi i niestandardowymi, ludzi, którym młodość (ducha i/lub ciała) daje siłę myśleć samodzielnie i nierzadko pod prąd. Myśleć, i mieć odwagę głośno wyrazić swoje przekonania.

Dziś rano policja zaatakowała protestujących w Parku Gezi. Gaz pieprzowy, armatki wodne, plastikowe naboje. Zburzono barykady, ściągnięto antyrządowe banery. Wieczorem ludzie znów zaczęli gromadzić się na placu Taksim, i policja pojawiła się ponownie. Na portalach społecznościowych czytam komentarze osób, które są na placu: policja zaatakowała gazem, ukryliśmy się w sklepie; policja sprowokowała atak, wysyłając prowokatorów, którzy rzucali w policję koktajle Mołotowa; nie ustąpimy…

View original post 1,655 more words


4 responses to “Narracje wokół Parku Gezi

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: