nowy targ

Zazwyczaj chodzę na niedzielny targ w dzielnicy Küçükbakkalköy (co można przetłumaczyć jako Wioska pod Małym Spożywczakiem), ale dzisiaj postanowiłam w końcu wybrać się na targ sobotni w dzielnicy Yenişehir, w zupełnie odwrotnym kierunku. Piszę w końcu, bo już od roku się tam wybieram.

Jako, że spać nie mogłam, o 7am piłam już herbatę pod blokiem, a potem szłam i szłam i dwa razy o drogę pytałam, aż w końcu dotarłam. Targ jak targ, wszystkie tutaj wyglądają podobnie, ale ten ma jedną zaletę: bezpośrednie połączenie minibusem. Ale i tak na niedzielny nadal będę wpadać, bo mam tam swoje ulubione stoiska z oliwkami i serami i w ogóle wydaje mi się być lepiej zaopatrzony.

Była chyba 8am, więc sprzedawcy dopiero wykładali towar na stoły, tu i ówdzie naciągali ostatnie płachty chroniące latem przed słońcem, a przez resztę roku przed deszczami i śniegiem. Niektórzy, na złożonych kartonach, ucinali drzemki last minute przed całym dniem pracy, inni jedli kanapki i popijali herbatą. Zupełnie inna atmosfera, niż później w ciągu dnia, gdy już na dobre rozkręceni krzyczą, nawołują, zachwalają towar. Mogłam sobie spokojnie spacerować, przyglądać się jak przygotowują miejsce pracy. Raz lub dwa usłyszałam abla, ale to chyba tylko tak instynktownie, z przyzwyczajenia, jednak nieprzekonująco.

Doszłam do końca, zapamiętałam co chcę kupić i z którego stoiska. Miałam zamiar usiąść gdzieś i wypić kolejną herbatę, dać im więcej czasu, ale że odpowiedniego miejsca nie znalazłam, to zaczęłam wracać i kupować.

Przy jednym stoisku zatrzymałam się po trochę zieleniny: pietruszkę, rukolę, estrogen estragon (patrz komęcie), bazylię. Wzięłam też czerwoną paprykę. Gdy jeden sprzedawca zbierał ode mnie zamówienie, pakował to wszystko do siatek i wydawał resztę, pozostali nie obijali się:

– Alba, może sałatę, patrz jaka ładna karbowana.
– A tę tu, lodową? To może Lolo Bionda?
– Abla, patrz jaka ładna semizotu.

Jeszcze kilka razy musiałam odmówić, cmoknąć zadzierając nos do góry (tzn. nie), ale i tak gdy już zabierałam siaty i ruszałam dalej, jeden z nich nie poddając się dotknął małą główkę czerwonej kapusty.

– Abla…


2 responses to “nowy targ

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: