zucchini razy dwa

– Poproszę biały ser z koziego mleka, taki na börek.
– Tyle wystarczy?
– Tak, ale czy to jest kozi? Bo chciałam kozi…
– Nie ma börka z koziego sera.
– Jabancı börek jest.

Obśmiałam się jak norka, ekspedientka nie.

Ale po co biały ser i w dodatku kozi? Najpierw rozprawię się z tą kozą. Mam fiksację na temat kozy, chcę mieć jedną na własność, może nawet dwie. A w ogóle, ludzie kiepsko trawią mleko krowie, a kozie jest zdrowszą alternatywą. Nie wiem czy to się też odnosi do przetworzonego mleka, np. w postaci sera, ale wierzę, że tak. I to mi wystarczy.

Poza tym, miałam zrobić börek i do tego potrzebowałam białego sera. Są różne börki: serowe, szpinakowe, z pastırma i serem, nawet z bakłażanem. Mój nie tylko miał być wyjątkowy ze względu na ten kozi element, ale również ze względu na pewną historię.

A historia jest taka: znalazłam tutaj przepis na placki z zucchini, które od tego czasu robiłam wielokrotnie, ale zawsze trafiały na talerz rozwalone albo surowe w środku. Podejrzewam, że były zbyt wodniste, ale też olej niedobrze nagrzany – wykorzystywałam oliwkowy i nie chciałam przypalić. Natomiast smakowo były niesamowite. Kombinacja ziół + ser dawały niesamowite rezultaty.

– starta zucchini z wyciśniętymi sokami (to ważne, tym razem wrzuciłam do ścierki i wyciskałam tak długo, aż już nie mogłam)
– jajka (nie dodawałam do nadzienia na börek)
– mąka (nie dodawałam do nadzienia na börek)
– posiekane: młoda cebula, koperek, mięta, pietruszka
– pokruszony biały ser (może być feta)
– płatki suszonej ostrej papryki (pub biber)
– sól i pieprz (nie dodawałam soli w ogóle, bo jest w serze)

Postanowiłam tę mieszankę gdzieś upchnąć. Börek wydał się być idealnym miejscem. Kupiłam zatem yufkę, czyli bardzo cienko rozwałkowane ciasto i zaczęłam nadziewać.
IMG_8593_yufka

IMG_8595_borek1

IMG_8596_borek2

Wsadziłam do piekarnika i po niecałej godzinie pieczenia w 170°C… voilà!

IMG_8599_borek4

IMG_8603_borek3

Zostało mi jeszcze trochę nadzienia, więc od niechcenia zrobiłam małe płaskie placuszki i wrzuciłam je na rozgrzany olej (roślinny). Efekt? Chrupiące z zewnątrz, soczyste wewnątrz, ale nie surowe. Idealne! Turcy podają z jogurtem.

IMG_8597_mucver

Jeszcze zanim trafiłam na ten przepis, próbowałam mücver (bo tak się nazywają te placki po turecku) w restauracjach jako meze do rakı i niestety, rozczarowywały.


4 responses to “zucchini razy dwa

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: