Monthly Archives: December 2013

po godzinach: quiz

Tutaj można sprawdzić swoją wiedzę na temat Turcji i ewentualnie nauczyć się czegoś nowego. Mój wynik to 90% – z dwoma błędami.

Źródło: The Christian Science Monitor


echa

kurus_vs_pln

ooops… można się pomylić

A dla stęsknionych za Efesem dobra wiadomość – można kupić na poziomie -1 w Złotych Tarasach za 6,40pln. Moim zdaniem nie warto, ale kto co lubi.

DSCF5442_Efes_Wawa


cava ostrygi i kurczak na surowo

Takie frykasy to tylko na specjalną okazję. A okazał się nią być Lucek aka Srambuł, Lucek od Lucjusza vel Lucyfera, przywiezionego (razem z pieńkiem dębowym do ostrzenia pazurów) przez Pajonki, które to wcześniej owego Lucka spod sklepu odłowiły, leczyły, karmiły i miłości dawały, co by Luckowi dobrze było czekając na mnie. Albo to ja na niego czekałam, ale to już jest kwestia umowna.

DSCF5412_oysters_cava

I żeby była jasność, cava była dla mnie i Pajonków, ostrygi zjadłam później w tajemnicy, co by na mnie nie patrzyli z wyrzutem, że żywe zwierzątka ślurpam, a surowy kurczak dla Lucka. Było po tym kurczaku sporo oblizywania i rozglądania się za kolejną porcją.

DSCF5427_1str

Everybody, say: Hi Lucek!

Dementuję również wszelkie plotki, jakoby Lucek wylegiwał się na moim łóżku.


taki ze mnie kłamczuszek śmierdziuszek

Ach, jak się odżegnywałam! Jak asertywnie i kategorycznie negowałam. Lecz moja la Résistance wywiesiła białą flagę już niewiele ponad tydzień od uroczystego i historycznego wkroczenia otwarcia linii kolejowej Marmaray. Niesiona ułańską fantazją podsyconą tureckimi procentami podążałam w kierunku stacji Sirkeci, czułam się jak Sobieski pod Wiedniem, tym Wiedniem!

Czułam trochę lęku, ale też podniecenie, serce chciało wyskoczyć z mej piersi. Jeszcze chciałam się upewnić, że idę w dobrym kierunku, ale może raczej podzielić się tym, co zaraz miało miało miejsce, ze sprzedawcą genuine fake watches, którego zapytałam o drogę do stacji… i klopsik. Bo usłyszałam: tam, ale jest zamknięte.

DSCF4834_Marmaray

Ufff… co za ulga. Czyli jednak porażka w postaci ewentualnego stchórzenia została zażegnana. Mogłam z twarzą wsiąść na prom i wrócić do Azji.

Niemniej, skoro A, to i B. Następnego dnia wysiadłam na azjatyckiej stacji metra Ayrılık Çeşme i długim tunelem podążałam za znakami w kierunku linii Marmaray. Na stacji bramki były otwarte – to ze względu na brak opłat przez pierwsze 15 dni od otwarcia. Jak już było mi wiadomo, stacja Sirkeci była zamknięta – rzekomo ze względu na tłumy lokalnych turystów: Stambułczyków, którzy wybierali się całymi rodzinami na przejażdżki nowym połączeniem. Zatem podróż wydłużyła się, gdyż jechałam do ostatniej stacji Kazlıçeşme.

DSCF4841_Marmaray

Stacja Ayrılık Çeşme jest na powierzchni ziemi. Pociąg był lekko zapełniony, ale bez tragedii. Popstrykałam zdjęcia oczekując na jakieś zakazy, ale nic takiego nie nastąpiło. Wsiadłam do pociągu, odczekałam chwilę i ruszyliśmy. Kolejną stacją był Üsküdar. Tutaj dosiadła się niesamowita ilość ludzi, nagle zrobiło się bardzo ciasno i bardzo gorąco. Po chwili dałam sobie spokój ze ścieraniem potu, który spływał strużkami po skroniach i twarzy.

DSCF4846_Marmaray

Przy drzwiach stał pracownik metra, który – jak się później dowiedziałam – miał między innymi pilnować, by co poniektórzy mniej zorientowani pasażerowie nie ciągnęli za hamulce ręczne. Oprócz tego, opowiadał różne ciekawe historie, z których niewiele zrozumiałam, zatem zdecydowałam sama zadać parę pytań. Jak długo jedzie od stacji do stacji, kiedy będzie otwarta stacja Sirkeci, etc. Czas podróży pomiędzy stacjami podał mi jeden z moich współpasażerów, który wykorzystał w tym celu stoper w telefonie komórkowym. I tak od Ayrılık Çeşme do Üsküdar jedzie się około 3 minut, a z Üsküdar do Yenikapı nie pamiętam, ale chyba coś około 4-ech.

DSCF4849_Marmaray

DSCF4848_Marmaray

Jednak to, co zastałam na stacji Kazlıçeşme było dla mnie małym szokiem. Niczego nieświadoma schodziłam schodami z naziemnego peronu, gdy nagle moim oczom ukazał się Wielki Ściśnięty Tłum, który wypełniał całą halę metra i wylewał się na ulicę. Dla nas, wychodzących, został utworzony wąziutki przesmyk, którym gęsiego, ocierając się o otaczające ciała, wydostaliśmy się na zewnątrz. Zanim jeszcze jednak wyszłam, z głośników wybrzmiała informacja, że czekający poczekają jeszcze 10 minut, a wtedy z ich gardeł wydostało się bardzo niezadowolone i zniecierpliwione wrrr.

DSCF4850_Marmaray

gu i na stacji me .

W sumie, to całkiem dobre rozwiązanie komunikacyjne dla olbrzymiego Stambułu, chociaż dla mnie ma jedną dużą wadę – nie serwują tam herbaty jak na promie… Dlatego Marmaray zostawiłam sobie na te chwile, gdy walczę z czasem. I mimo, że takich chwil ostatnio było całkiem sporo, nie udało mi się ponownie pokonać Bosforu od dołu –  w ostatnim tygodniu listopada stacja Sirkeci była nadal zamknięta.


postaram się możliwie jak najkrócej

DSCF5374_Warsaw_1st_snow


taki dzień

420362_471385992914729_1409558964_n

“Koniec tygodnia, koniec weekendu, koniec wszystkiego.” Ant Sieczkowski