cava ostrygi i kurczak na surowo

Takie frykasy to tylko na specjalną okazję. A okazał się nią być Lucek aka Srambuł, Lucek od Lucjusza vel Lucyfera, przywiezionego (razem z pieńkiem dębowym do ostrzenia pazurów) przez Pajonki, które to wcześniej owego Lucka spod sklepu odłowiły, leczyły, karmiły i miłości dawały, co by Luckowi dobrze było czekając na mnie. Albo to ja na niego czekałam, ale to już jest kwestia umowna.

DSCF5412_oysters_cava

I żeby była jasność, cava była dla mnie i Pajonków, ostrygi zjadłam później w tajemnicy, co by na mnie nie patrzyli z wyrzutem, że żywe zwierzątka ślurpam, a surowy kurczak dla Lucka. Było po tym kurczaku sporo oblizywania i rozglądania się za kolejną porcją.

DSCF5427_1str

Everybody, say: Hi Lucek!

Dementuję również wszelkie plotki, jakoby Lucek wylegiwał się na moim łóżku.


20 responses to “cava ostrygi i kurczak na surowo

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: