hej ho, hej ho…i mały komunikat

To już (dopiero?) drugi wypad w Tatry od powrotu do Polski. I kolejny bolesny, bo dawno to było, kiedy z plecakiem wypełnionym karimatą, śpiworem, prowiantem i ciuchami na zmianę śmigałam po szlakach w tempie szybszym niż te na tabliczkach lub na mapach. Ale, ale – nadzieja matką głupich – jeszcze kilka takich wyjazdów, parę kilosów mniej (i nie chodzi tu
o dystans) i może zaśpiewam znowu hej ho, hej ho bez zadyszki i zgonu na podejściu.

Przygoda zaczęła się już w piątek wieczorem, bo niczego nieświadoma wsiadłam do autobusu kierowanego przez kierowcę nieznającego trasy albo znającego, ale otumanionego przez grupkę jakichś radosnych paniuś o niejasnych motywach. Nie wiem, bo przespałam całą noc i tylko w chwilach krótkiego
i niepełnego przebudzenia na rozmasowanie  zdrętwiałych pośladków słyszałam “to chyba tu” i “teraz w lewo” albo “teraz w prawo”.

Do Zakopanego przybyliśmy z godzinnym opóźnieniem, ale jeszcze tuż przed celem radosne paniusie obmyślały jakby tu zaliczyć klopik na stacji benzynowej, do której trzeba byłoby zawracać. To było już ponad moje siły
i zaspanym, mało kobiecym głosem zapytałam czy moglibyśmy już nigdzie nie zawracać i dojechać na miejsce. Paniusie się obruszyły, że nikt nigdzie nie zawraca, a ja nie wiem co dalej, bo zasnęłam. Taka karma.

W Tatrach była piękna pogoda, słońce mocne. Z resztą ten spontan to rezultat ogłoszonej prognozy pogody na weekend przez Kalatówki na ich profilu fb. Zapomniałam o bukłaku do plecaka, więc nie nawadniałam się tak często jak trzeba było, ale gdybym go miała, to całe zapasy wypiłabym zaraz na początku.

2014-07-05_Tatry_0009_r

Turystów sporo, w końcu to już wakacje, a poza tym kręciłam się też po giewontowo-kasprowej stronie. Wystarczyło przejść za Kasprowy w stronę Świnicy i cisza. Z resztą podobnie było gdy schodziłam z Małołączniaka
w niedzielę. Nota bene, trasa wiodąca Kobylarzowym Żlebem tylko w górę, przynajmniej dla mnie. To zejście zmasakrowało moje nogi – gdy wyszłam na proste, czułam drganie mięśni.

Bonusem było spotkanie z naturą, a dokładniej ze zwierzakami. Przed Kasprowym zobaczyłam świstaka znikającego w kamieniach przy szlaku. Najpierw było słychać tylko jakieś brzdąkania, jakby rozbijał puszki. Gdy zaczęłam gwizdać, wystawił główkę i nasłuchiwał.

2014-07-05_Tatry_0037_r

Kolejne spotkanie było z kozicami, które nie chciały zejść ze szlaku. Mogliśmy podejść do nich bardzo blisko. Wcześniej wypatrzyłam dwie pod Kasprowym przy szlaku do Murowańca (gdzie nota bene zaprzestali sprzedawać nalewki, skandal!) i zapytałam grupkę wolontariuszy z TPN czy to niedźwiedzie (było daleko). Dziewczyna w grupce tak się tym przypuszczeniem podnieciła, że aż pobiegła sprawdzić, ale wróciła po chwili niepocieszona. Można powiedzieć, że nabiłam ją w kozicę.

2014 07 05_Tatry_0070

Na Kasprowym musiałam coś zjeść, zapłaciłam skandaliczne 34zł za 0,2l wody, pyzy, sernik i slice pizzy, który zjadłam przed uwiecznieniem, bo byłam bardzo głodna.

2014-07-05_Tatry_0039_4

Myślałam nawet o tym, żeby w niedzielę wyskoczyć na Świnicę, ale raz, że nie miałabym czasu, a dwa – obejrzałam sobie filmik z trasy i na razie jeszcze nie jestem gotowa. Jeżeli będe miała srać ze strachu, to przynajmniej wolałabym być w formie i móc zaciskać zwieracze. Zamiast świnickich emocji zafundowałam sobie bieg z Murowańca do Kuźnic.

A w niedzielę zrobiłam krótszą trasę, ale dużo bardziej wymagającą. Z Małej Łąki dojechałam do Zakopanego stopem, dalej busem do Kuźnic i na resztkach oparów dotarłam do Kalatówek, spóźniona z wymeldowaniem się o 1.5h. Dałam sobie 30 minut na spakowanie i prysznic, a potem to już byle do Kuźnic, na Krupówki – na rydze, jagnięcinę i miodulę.

DSCF7482_Bacowka_rydze

Więcej zdjęć tutaj.

PS Nie mam weny do pisania o Turcji, chociaż bardzo chcę i mam sporo materiału. Mam nadzieję, że się przełamię już niedługo, zanim pamięć wywietrzeje.


14 responses to “hej ho, hej ho…i mały komunikat

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: