instant na zakwasie

Społeczeństwo płynnie przeszło od niezadowolenia z letnich upałów do narzekania na chłodne jesienne dni i nieuchronnie nadchodzącą zimę. W moim mieszkaniu od dwóch dni grzeją, według mnie przedwcześnie. No ale ja jestem z tych, co wolą założyć grubsze skarpety, sweter i kalesony niż siedzieć w przegrzanych pomieszczeniach.

Dlatego też skręcam grzejniki do minimum i otwieram sezon na zimowe zupy. Tytułowy instant to turecka zupa tarhana. Najczęściej spotykana w postaci proszku lub małych granulek – to mieszanka sfermentowanej mąki, warzyw i ziół. To wszystko jest suszone i rozdrabniane. Tak w telegraficznym skrócie, bo jest z tym instant trochę babrania. Przygotowanie tarhana to Wielkie Przedsięwzięcie, ale na szczęście robi się to tylko raz w roku – od połowy sierpnia do pierwszych dni października gdy warzywa (zwłaszcza pomidory) są najsmaczniejsze. I na szczęście można to kupić.

Generalnie miesza się razem cebulę, czosnek, pomidory, pietruszkę, koperek, suszoną miętę, jogurt, wywar mięsny, drożdże i mąkę. Może i marchewkę i jakieś inne warzywa. Albo tylko z żurawiny (kızılcık), jak ta różowa na zdjęciu poniżej. Dużo tego wszystkiego. Bardzo dużo. Wg. tej relacji, w przygotowaniu tarhana brała udział cała rodzina używając gara o pojemności 50 litrów. Następnym etapem jest zagniatanie tego gigantycznego ciasta i pozostawienie na kilka dni do fermentacji. Na końcu robi się z ciasta małe placki, suszy (na dachu kub balkonie) i mieli. Voila!

Po prawej tarhana z żurawiny: Kızılcık Tarhana.

Po prawej tarhana z żurawiny: Kızılcık Tarhana.

Albo i nie mieli. Czasami tarhana występuje też w postaci zagniecionych sucharków. Nazywa się döğmeli tarhana – od metody formowania charakterystycznego kształtu. Na zdjęciu widać nawet odcisk palców.

Döğmeli tarhana - ugniatana.

Döğmeli tarhana – ugniatana.

I tak właśnie powstaje zupa instant. Taki susz należy zalać małą ilością wody lub wywaru i pozostawić na 1-2h, żeby napęczniał. Potem to już pikuś – wymieszać namoczoną tarhana z odpowiednią ilością wywaru i mleka (ja używam koziego), dodać sól i biber salçası (pasta z pieczonej papryki) i gotować przez 15-20 minut (zagotować, a potem już na małym ogniu często mieszając). Na patelni można rozpuścić masło i lekko podsmażyć pul biber (suszone płatki ostrej papryki) i suszoną miętę i polać tym zupę przed podaniem. W Turcji, przede wszystkim poza regionami nadmorskimi, tak się jada na śniadanie.

IMG_20151004_180745

Zatem jeżeli ktoś w Turcji kiedyś zatęskni za żurkiem, może poszukać słodko-kwaśnej, gęstej tarhana. Obiecuję, że bedzie smakowało zupełnie inaczej.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: