every little thing

Może nie takich dobrych wiadomości oczekuję ostatnio od życia, ale hej… Turecki Market otworzył nową filię na Marszałkowskiej i wpadłam tam dzisiaj przy okazji bycia w okolicy. Ku mojej uciesze, w końcu trafiłam na şalgam marki Doğanay, czyli napój fermetnowany z czarnej marchwii.

Kiedyś można było kupić w Samirze, ale potem zostały im jakieś niesmaczne produkcje na rynek niemiecki. Ledwo poznałam z nowym, nowoczesnym logo.

image

Trochę później tego samego dnia zawitałam u rzeźnika Mustafy i wzięłam na próbę biber ezmesi, czyli ostrą pastę z papryki. Trochę nie pasował mi emulgator jako składnik, ale mimo wszystko, wrażenia pozytywne, jutro rano będzie jazda na ostro, że tak powiem.

image

W każdym razie, pasta świetnie sprawdziła się jako dodatek do köfte.

image

Aha, i pamiętajcie o cukierni Tudel w podziemiach w Centrum (albo daleko w Raszynie). Znajdzie się małe Conieco do tureckiej herbaty po kolacji.

image


6 responses to “every little thing

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: